- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Po Szczecinie, m.in. po
Poniedziałek, 11 lutego 2008 | dodano:11.02.2008
| Km: | 21.89 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:15 | Km/h: | 17.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Po Szczecinie, m.in. po sklepach rowerowych - kupiłem lampę przednią Cateye HL-EL320. To zarazem oznacza, że jeśli idzie o zakup roweru będę celował w Unibike Viper ponieważ tym samym zrezygnowałem z prądnicy w piaście jaka jest we wszystkich chyba rowerach trekkingowych tej firmy. Zwyczajnie nie chcę dodatkowej sprzętowej komplikacji, wolę koło ze zwykłą piastą :)
W tej lampie trochę denerwuje mnie jej mocowanie (jest inne niż pod podanym linkiem), ale jakoś się przyzwyczaję - świeci całkiem przyzwoicie, więc przypadkowa jazda w ciemności nie będzie już się odbywała po omacku. Nie jeżdżę tak często (dlatego stwierdziłem, że zasilanie typu dynamo, prądnica w piaście nie jest mi niezbędne), ale czasem jednak zdarza mi się przejechać po zmierzchu np. trasę po niemieckiej stronie między Kostrzynem a Słubicami.
Będzie więc pewnie Viper... Chyba, że w oko wpadnie coś jeszcze. Został na to około miesiąc ;)
W tej lampie trochę denerwuje mnie jej mocowanie (jest inne niż pod podanym linkiem), ale jakoś się przyzwyczaję - świeci całkiem przyzwoicie, więc przypadkowa jazda w ciemności nie będzie już się odbywała po omacku. Nie jeżdżę tak często (dlatego stwierdziłem, że zasilanie typu dynamo, prądnica w piaście nie jest mi niezbędne), ale czasem jednak zdarza mi się przejechać po zmierzchu np. trasę po niemieckiej stronie między Kostrzynem a Słubicami.
Będzie więc pewnie Viper... Chyba, że w oko wpadnie coś jeszcze. Został na to około miesiąc ;)
Komentarze
Oj, spędziłem trochę czasu na myśleniu o Viperku, ale z różnych powodów skończyło się na góralu i.. nie żałuję. Daj znać jak się lampka w nocy sprawuje.
djk71 - 08:32 wtorek, 12 lutego 2008 | linkuj
Poraża mnie Twoja znajomość akcesoriów rowerowych, zdaję sobie sprawę wtedy, że jestem laikiem w tej dziedzinie, mimo że jazda na rowerze to moja pasja. Dzięki wszechstronnej znajomości części rowerowych, różnic pomiędzy nimi potrafisz nie tylko dobrać je do swoich turystycznych potrzeb, lecz także dokonywać napraw. Za wyjątkiem wymiany lub klejenia dętek inne czynności przy moim rowerze wykonują ludzie pana Kadrzyńskiego, co niestety kosztuje.
jotwu - 19:51 poniedziałek, 11 lutego 2008 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











