- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2008
| Dystans całkowity: | 177.87 km (w terenie 30.00 km; 16.87%) |
| Czas w ruchu: | 10:19 |
| Średnia prędkość: | 17.24 km/h |
| Liczba aktywności: | 20 |
| Średnio na aktywność: | 8.89 km i 0h 30m |
| Więcej statystyk | |
Piątek, 28 listopada 2008 | dodano:30.11.2008
| Km: | 6.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | Km/h: | 18.57 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Czwartek, 27 listopada 2008 | dodano:28.11.2008
| Km: | 6.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | Km/h: | 17.25 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Środa, 26 listopada 2008 | dodano:26.11.2008
| Km: | 6.18 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | Km/h: | 17.66 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Wtorek, 25 listopada 2008 | dodano:25.11.2008
| Km: | 6.66 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | Km/h: | 16.65 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Poniedziałek, 24 listopada 2008 | dodano:24.11.2008
| Km: | 7.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | Km/h: | 19.09 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Niedziela, 23 listopada 2008 | dodano:23.11.2008
| Km: | 7.63 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:31 | Km/h: | 14.77 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Lasem przez Głębokie - Owczary
Sobota, 22 listopada 2008 | dodano:22.11.2008 Kategoria Okolice Szczecina
| Km: | 35.42 | Km teren: | 22.00 | Czas: | 02:17 | Km/h: | 15.51 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Lasem przez Głębokie - Owczary - Żółtew do Bartoszewa i tak samo z powrotem. Na oponkach Schwalbe Marathon była to miejscami jazda figurowa na rowerze, ale jakoś dało radę chociaż o sensownym hamowaniu można oczywiście zapomnieć ;)
Po południu jeszcze parę kilometrów po mieście, ale już w całkiem znośnych warunkach.
Droga przez Lasek Arkoński:

Droga przed Głębokiem, mniej uczęszczana, bo reszta oblężona przez maszyny i ludzi remontujących alejki:

Postój na kawkę nieopodal leśniczówki w Owczarach:

Dalej, w kierunku Żółtewi:

Droga powrotna, stawek niedaleko Żółtewi, zaczął sypać gęstszy śnieg:



Kierownica po chwili wyglądała już tak ;)

Drogę też nieco bardziej zaśnieżyło:

W drodze powrotnej minąłem sporą grupkę rowerzystów na góralach. Ciekawe, czy byli wśród nich jacyś bikestatsowicze? ;)
Po południu jeszcze parę kilometrów po mieście, ale już w całkiem znośnych warunkach.
Droga przez Lasek Arkoński:

Droga przed Głębokiem, mniej uczęszczana, bo reszta oblężona przez maszyny i ludzi remontujących alejki:

Postój na kawkę nieopodal leśniczówki w Owczarach:

Dalej, w kierunku Żółtewi:

Droga powrotna, stawek niedaleko Żółtewi, zaczął sypać gęstszy śnieg:



Kierownica po chwili wyglądała już tak ;)

Drogę też nieco bardziej zaśnieżyło:

W drodze powrotnej minąłem sporą grupkę rowerzystów na góralach. Ciekawe, czy byli wśród nich jacyś bikestatsowicze? ;)
Piątek, 21 listopada 2008 | dodano:21.11.2008
| Km: | 6.67 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | Km/h: | 19.06 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Śruba do jarzma podsiodełkowego
Czwartek, 20 listopada 2008 | dodano:20.11.2008
| Km: | 6.96 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:23 | Km/h: | 18.16 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Śruba do jarzma podsiodełkowego znaleziona. Całe 40 groszy, w sklepie metalowym przy ul. Piłsudskiego ;)
Niesamowita odległość, prawda?
Wtorek, 18 listopada 2008 | dodano:18.11.2008
| Km: | 3.73 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:13 | Km/h: | 17.22 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Niesamowita odległość, prawda? :D Nie miało być dużo więcej, standardowy przejazd do pracy i z powrotem, ale nawet tyle nie było mi dane przejechać - na początku drogi powrotnej najpierw poczułem, że siodełko jest w dziwnej pozycji, a chwilę później jakby pękł jakiś plastik... Nie był to jednak plastik a stalowa śruba trzymająca siodełko - wszystko się rozsypało, spadło siodełko, jarzmo. W ciemnej uliczce. Pozbierałem, co się dało świecąc rowerową lampkę i pieszo dotarłem do czynnego jeszcze sklepu rowerowego "Cetus" - tam niestety, chłopaki pomimo najlepszych chęci nie znaleźli odpowiedniej śruby, wszystkie były za krótkie. Cóż, poszedłem do domu i tam rozpocząłem poszukiwania - nie udało mi się dopasować żadnego jarzma od trzech innych rowerów, ale znalazłem parę części, które mogą się przydać. Mam nadzieję, że jutro w sklepie metalowym znajdę w tej masie żelastwa odpowiednio długą śrubę i obejdzie się bez kupowania całej nowej sztycy...
A swoją drogą... W Authorze Outset kupionym w 2005 roku za jedyne 699 zł takie numery się nie zdarzały - owszem, poszło w końcu koło, ale to było już po paru wyprawkach z sakwami i katowaniu roweru po przeróżnych wertepach, a koło było przecież zwykłe, nie wzmocnione...
A swoją drogą... W Authorze Outset kupionym w 2005 roku za jedyne 699 zł takie numery się nie zdarzały - owszem, poszło w końcu koło, ale to było już po paru wyprawkach z sakwami i katowaniu roweru po przeróżnych wertepach, a koło było przecież zwykłe, nie wzmocnione...











