- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Kupiłem kilka tanich dętek w
Sobota, 14 lipca 2007 | dodano:14.07.2007
| Km: | 21.39 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 01:13 | Km/h: | 17.58 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Kupiłem kilka tanich dętek w Realu i postanowiłem po raz ostatni dać szansę przedniej oponie Schwalbe Land Cruiser, kupionej kilka tygodni temu. Efekt? Po 4 km guma - tuż obok Arkonki. Miałem zapasowe dętki ze sobą, ale nie chciałem już ich marnować, więc zakleiłem uszkodzoną dętkę i udało mi się dojechać do domu, a potem do sklepu Cetus po nową oponę - tym razem Schwalbe Black Jack 26x2.1
Nie dlatego, żebym uznał, że poprzednia była kiepska - po prostu musiałem mieć naprawdę potężnego pecha najeżdżając na jakiś duży, twardy odłamek szkła, który ją przedziurawił, a potem obficie leżące na ścieżkach rowerowych, chodnikach odłamki szkła zrobiły resztę. Nie wiem skąd się bierze ta ludzka głupota, ale są całe połacie pokryte odłamkami szkła. Przez to wszystko przejechałem wczoraj zaledwie 20 km chociaż to i tak dużo jak na ostatnie dni. A za niespełna tydzień już właściwy wyjazd - do Giżycka i stamtąd przez Gołdap, Hańczę, Suwałki wzdłuż wschodniej granicy Polski - mam nadzieję - do Przemyśla.
Nie dlatego, żebym uznał, że poprzednia była kiepska - po prostu musiałem mieć naprawdę potężnego pecha najeżdżając na jakiś duży, twardy odłamek szkła, który ją przedziurawił, a potem obficie leżące na ścieżkach rowerowych, chodnikach odłamki szkła zrobiły resztę. Nie wiem skąd się bierze ta ludzka głupota, ale są całe połacie pokryte odłamkami szkła. Przez to wszystko przejechałem wczoraj zaledwie 20 km chociaż to i tak dużo jak na ostatnie dni. A za niespełna tydzień już właściwy wyjazd - do Giżycka i stamtąd przez Gołdap, Hańczę, Suwałki wzdłuż wschodniej granicy Polski - mam nadzieję - do Przemyśla.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











