- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Do pracy i powrót przez
Środa, 20 czerwca 2007 | dodano:20.06.2007 Kategoria Okolice Szczecina
| Km: | 37.11 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:06 | Km/h: | 17.67 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Do pracy i powrót przez Warzymice - Karwowo i... ominąłem Smolęcin, bo skręciłem w prawo w tę oto drogę, która mnie już od dłuższego czasu kusiła:

Ta droga kusiła mnie za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżałem - z mapy wynikało, że powinna wyjść z powrotem na szosę gdzieś przed Barnisławem. I wyszła, ale tak jak na początku wyglądała króciutko - potem było już wertepiasto, trawiasto, m.in. tak:

Kiedy dojechałem znów do szosy zobaczyłem, że odbija od niej kolejna droga:

Z mapy wynikało, że dochodzi do granicy i tyle, ale jak już zacząłem eksplorować... ;) Droga nie jest długa, raptem jakieś 3, może 4 km, ale niestety do granicy nie dojechałem - minąłem jakiś "teren prywatny" ze skleconą naprędce ruderą i widocznym niedaleko stawkiem. Wcześniej musiałem przejechać przez ogromną kałużę na drodze, potem były mniejsze, ale dziwnie głębokie aż w końcu zobaczyłem, że robi się gliniasto i jeszcze bardziej wilgotno, więc zrezygnowałem - może spróbuję jeszcze raz jak się trochę podsuszy :)

Ta droga kusiła mnie za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżałem - z mapy wynikało, że powinna wyjść z powrotem na szosę gdzieś przed Barnisławem. I wyszła, ale tak jak na początku wyglądała króciutko - potem było już wertepiasto, trawiasto, m.in. tak:

Kiedy dojechałem znów do szosy zobaczyłem, że odbija od niej kolejna droga:

Z mapy wynikało, że dochodzi do granicy i tyle, ale jak już zacząłem eksplorować... ;) Droga nie jest długa, raptem jakieś 3, może 4 km, ale niestety do granicy nie dojechałem - minąłem jakiś "teren prywatny" ze skleconą naprędce ruderą i widocznym niedaleko stawkiem. Wcześniej musiałem przejechać przez ogromną kałużę na drodze, potem były mniejsze, ale dziwnie głębokie aż w końcu zobaczyłem, że robi się gliniasto i jeszcze bardziej wilgotno, więc zrezygnowałem - może spróbuję jeszcze raz jak się trochę podsuszy :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











