- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Późno dzisiaj wyjechałem
Niedziela, 20 maja 2007 | dodano:20.05.2007 Kategoria Okolice Szczecina, Niemcy, 100 km i więcej
| Km: | 125.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:37 | Km/h: | 18.89 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Późno dzisiaj wyjechałem i na początku pogoda była niejasna - wszystko mogło z tego być, włącznie z burzą i deszczem, ale postanowiłem uwierzyć, że dwa serwisy pogodowe, z których korzystam nie mogą się aż tak mylić... i dobrze zrobiłem - pogoda była piękna choć duszno. Nie czułem się dzisiaj najlepiej, ale trasa była naprawdę piękna, a odcinek szlaku rowerowego Oder - Neisse z Mescherin do Gartz polecam każdemu - jest przepiękny. Od Gartz do Schwedt zresztą również choć tam już krajobraz bardziej przypomina znany mi z odcinka Kostrzyn - Frankfurt, ale jest jednak ładniejszy i mniej nudny.
Trasa:
Szczecin - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Kołbaskowo - Rosówek - przejście graniczne - Neurochlitz - Mescherin, wjazd na drogę rowerową "Oder - Neisse" - Gartz - Schwedt (jakoś nie chciało mi się dzisiaj tam wjeżdżać, więc zawróciłem znowu na drogę rowerową, żeby po paru kilometrach od niej odbić) - Gatow - Vierraden - Blumenhagen - Hohenfelde - Kunow - Niederfelde - Woltersdorf - Casekow - Hohenselchow - Heinrichsdorf - Gartz - Neurochlitz - przejście - Rosówek - Kołbaskowo - Smolęcin - Karwowo - Warzymice - Szczecin
"Moja" wiata pod Mescherin ;)

Tam dzisiaj jadę:

Takie są m.in. widoki z drogi rowerowej "Oder - Neisse":

Mescherin, jeśli się nie mylę :)

Taką drogą jedzie się z Mescherin do Gartz:

Co chwilę są prześwity na Odrę:

I na prawo, na wzgórza:

I na lewo :)


Stawek w Gartz:








Z powrotem w Gartz:

Dywany tuż przed granicą :)

Trasa:
Szczecin - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Kołbaskowo - Rosówek - przejście graniczne - Neurochlitz - Mescherin, wjazd na drogę rowerową "Oder - Neisse" - Gartz - Schwedt (jakoś nie chciało mi się dzisiaj tam wjeżdżać, więc zawróciłem znowu na drogę rowerową, żeby po paru kilometrach od niej odbić) - Gatow - Vierraden - Blumenhagen - Hohenfelde - Kunow - Niederfelde - Woltersdorf - Casekow - Hohenselchow - Heinrichsdorf - Gartz - Neurochlitz - przejście - Rosówek - Kołbaskowo - Smolęcin - Karwowo - Warzymice - Szczecin
"Moja" wiata pod Mescherin ;)

Tam dzisiaj jadę:

Takie są m.in. widoki z drogi rowerowej "Oder - Neisse":

Mescherin, jeśli się nie mylę :)

Taką drogą jedzie się z Mescherin do Gartz:

Co chwilę są prześwity na Odrę:

I na prawo, na wzgórza:

I na lewo :)


Stawek w Gartz:








Z powrotem w Gartz:

Dywany tuż przed granicą :)

Komentarze
No fakt może teren mamy troche bardziej urozmaicony. Tak to bywa cudze chwalicie swego...
Za to Ty masz bardziej kulturowo zróżnicowane okolice :) blase - 10:23 poniedziałek, 21 maja 2007 | linkuj
Za to Ty masz bardziej kulturowo zróżnicowane okolice :) blase - 10:23 poniedziałek, 21 maja 2007 | linkuj
Śmiesznie zabrzmi, ale ja zazdroszczę Wam okolic Wrocławia - w Niemczech jest fajnie, ale jakby to powiedzieć... (piszę oczywiście o terenie przygranicznym, dostępnym dla mnie na rowerze) Brak ducha. Dzisiaj np. próbowałem sfotografować pewien kościół - ledwo dałem radę ponieważ obudowany był przez domy naokoło. Inny zostawiłem w ogóle, bo nie dałoby się go ująć. Planuję jeszcze kilka takich eksploracji po drugiej stronie granicy (chyba, że jeszcze ze Świnoujścia, stamtąd dam chyba radę dojechać do Greifswaldu, a to już ciekawsze miejsce) i wybiorę się na drugi brzeg Odry, w głąb Polski :)
Ostatnio widziałem gdzieś zestawienie długości dróg rowerowych w Szczecinie i Wrocławiu - po prostu bijecie nas na głowę. U nas długość ścieżek nie przekracza 30 km, licząc te w fatalnym stanie.
A w ogóle to co się nabijasz? ;) meak - 23:50 niedziela, 20 maja 2007 | linkuj
Ostatnio widziałem gdzieś zestawienie długości dróg rowerowych w Szczecinie i Wrocławiu - po prostu bijecie nas na głowę. U nas długość ścieżek nie przekracza 30 km, licząc te w fatalnym stanie.
A w ogóle to co się nabijasz? ;) meak - 23:50 niedziela, 20 maja 2007 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











