- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Postanowiłem się dzisiaj ukarać za
Czwartek, 1 marca 2007 | dodano:01.03.2007 Kategoria Okolice Szczecina
| Km: | 43.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:06 | Km/h: | 20.48 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Postanowiłem się dzisiaj ukarać za ostatnie dni, kiedy nie chciało mi się jeździć w deszczu - wkurzające zresztą było, że czasem zdarzała się lepsza pogoda, ale akurat wtedy, kiedy byłem w pracy. A po południu deszcz. Dzisiaj więc postanowiłem ukarać się za lenistwo ;) I rano pojechałem sobie nieco wydłużoną drogą do pracy - w deszczu. Było 10 km w deszczu zamiast 3. A z powrotem... pojechałem do Warzymic i powiedziałem sobie: "a masz, leniuchu! Skręcasz do Karwowa i jedziesz przez Smolęcin!!" Cały czas w deszczu, w kałużach od których w końcu zaczęło chlupać w butach i było już zupełnie fajnie :) Powrót z pracy to były więc 33 km w deszczu zamiast 3. Reasumując zamiast 6 standardowych km w deszczu, przejechałem 43 km w deszczu. Była to mimo wszystko najprzyjemniejsza kara z możliwych ;)
Dom - praca - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Barnisław - Warnik - Będargowo - Stobno - Szczecin
Dom - praca - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Barnisław - Warnik - Będargowo - Stobno - Szczecin
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











