- Kategorie bloga:
- 100 km i więcej.28
- 200 km i więcej.1
- 51 - 79 km.96
- 80 - 99 km.35
- Bory Tucholskie 2009.12
- Bory Tucholskie 2011.7
- Geocache.1
- Litwa 2010.8
- Mapy z GPS.44
- Niemcy.117
- Okolice Szczecina.328
- Poj.Krajeńskie-Bory Tucholskie 2.7
- Polska Egzotyczna 2007.12
- Słubice i okolice.112
- Suwalska Trzydniówka.5
- Suwalszczyzna 2006.6
- Suwalszczyzna-Podlasie 2008.9
- Weekendowa wyprawa 2005.3
- Wyprawa 1 2006.10
- Wyprawy.52
Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)
Dzisiaj wybrałem się do pracy
Środa, 3 grudnia 2008 | dodano:03.12.2008
| Km: | 14.67 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:51 | Km/h: | 17.26 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Dzisiaj wybrałem się do pracy nieco dłuższą drogą. Gdzieś w połowie poczułem, że przednie koło jakoś dziwnie się zachowuje - zatrzymałem się, oglądam... i nagle dostrzegam, że z opony wystaje główka śrubki. Ok, mam dętkę na zmianę więc wyciągam cholerstwo. A potem okazało się, że zdejmowanie opony w takiej temperaturze to jednak zupełnie co innego niż wymiana dętki w warunkach domowych. To już nie było 5 - 10 minut, ale pół godziny szarpania się ;)
Sprawczyni całego zamieszania poniżej ;)
Sprawczyni całego zamieszania poniżej ;)
Komentarze
O kurde! a ja pamiętam jak w koło wbił mi sie kawałek wózka przerzutki:D tak:) komus sie urwał i jakoś wszedł w opone na szczęście nie przebił dętki.
kundello21 - 17:48 środa, 3 grudnia 2008 | linkuj
Znam ten ból - ostatnio musiałem wymieniać dętkę zarówno w przednim (to pół biedy), jak i tylnym kole. Przebicia jednak było spowodowane małymi kolcami a nie jakimiś wkrętami.
jotwu - 15:36 środa, 3 grudnia 2008 | linkuj
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!











