meak - przejażdżki i wyprawki

Info




Linki


Zalicz gminę ;)







Batoniki






button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

Moje rowery

Unibike Viper 26749 km
Author Outset 17964 km
Kross Level 3.0 2021

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy meak.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Tak nie będzie ;)






Blog rowerowy. Aktualizowany od przypadku do przepadku. Spostrzegawczość jest ważna. Nie wiąż się z nim, jeśli nie lubisz dłuższej rozłąki. Zanim zaczniesz czytać zapoznaj się ze znaczeniem słów: ironia i sarkazm ;)



run-log.com

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2008

Dystans całkowity:575.74 km (w terenie 87.00 km; 15.11%)
Czas w ruchu:28:09
Średnia prędkość:19.29 km/h
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:19.85 km i 1h 07m
Więcej statystyk

Spacerek z małoletnią rowerzystką

Niedziela, 11 maja 2008 | dodano:12.05.2008
Km:7.19Km teren:0.00 Czas:Km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:
Spacerek z małoletnią rowerzystką ;)

Piątek, 9 maja 2008 | dodano:11.05.2008
Km:6.36Km teren:0.00 Czas:00:19Km/h:20.08
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:

Czwartek, 8 maja 2008 | dodano:09.05.2008
Km:6.81Km teren:0.00 Czas:00:23Km/h:17.77
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:

Tym razem wycieczka w towarzystwie

Środa, 7 maja 2008 | dodano:07.05.2008 Kategoria Okolice Szczecina, Niemcy, 51 - 79 km
Km:60.14Km teren:1.00 Czas:03:06Km/h:19.40
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:
Tym razem wycieczka w towarzystwie Misiacza.
Szczecin - Warzymice - Karwowo - Smolęcin - Kołbaskowo - Rosow - Nadrensee - Krackow - Lebehn - Schwennenz - Szczecin

Fajna przejażdżka, w fajnym towarzystwie :)

Pierwszy postój, tuż po przekroczeniu granicy:



Fury i komóry ;)



Niestety, nie wszyscy przeżyją tę wiosnę...



Rowerzyści to głodomory :)



Kościółek w Hohenholz, schowany za murkiem...






Za tym murkiem również cmentarz:



W pobliżu przechadzał się zadowolony rowerzysta :)



Próba ekploracji rzeczywistości sakralnej za murkiem:



Do wytrwałych eksploratorów świat należy ;)



więc próbuję jeszcze raz ;)



Dom w Lebehn:



Nadjeżdżający z oddali, samotny rowerzysta ;)


Wtorek, 6 maja 2008 | dodano:06.05.2008
Km:6.66Km teren:0.00 Czas:00:22Km/h:18.16
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:

Poniedziałek, 5 maja 2008 | dodano:05.05.2008
Km:7.00Km teren:0.00 Czas:00:24Km/h:17.50
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:

Niedziela, 4 maja 2008 | dodano:05.05.2008
Km:2.84Km teren:0.00 Czas:00:10Km/h:17.04
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:

Uciążliwy wiatr, który zniechęcił

Sobota, 3 maja 2008 | dodano:03.05.2008 Kategoria Słubice i okolice, Niemcy
Km:39.02Km teren:3.00 Czas:02:01Km/h:19.35
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:
Uciążliwy wiatr, który zniechęcił mnie, żeby wysiąść w Gryfinie z pociągu i stamtąd, przez Mescherin, Rosówek, Kołbaskowo dojechać do Szczecina jak planowałem wcześniej. Za to w pociągu, od Gryfina właśnie nazbierało się trochę rowerzystów. Niestety, wcale nie było to pozytywne bowiem wysłuchałem rozmowy, a właściwie przemowy pewnego Pana, który był podobno długie lata prezesem pewnego klubu rowerowego (dla dobra tego klubu nie wymienię jego nazwy ;) ). Biorąc pod uwagę wiek tego Pana można by się spodziewać, że wygłosi parę mądrych poglądów, a niestety usłyszałem stek bzdur (nie brałem udziału w rozmowie, bo gdybym się odezwał, wywołałbym zapewne niezłą awanturę, a po co? Wiem swoje i nie muszę do tego przekonywać bałwana ;) ) - mianowicie, Pan ten jest zwolennikiem książeczek kolarskich, zdobywania odznak turystycznych itp. Idea sama w sobie szczytna, dzięki niej można wciągnąć parę osób, młodzież, żeby robiła coś innego niż np. marnowanie czasu na ćpanie, ale Pan ten mówił, że dzięki temu może udowodnić, gdzie był, a Ci którzy tego nie robią (czyli rowerowa para jadąca w tym samym przedziale) to tak jakby nigdzie nie byli... Bzdura jakiej naprawdę dawno nie słyszałem! Nie czuję potrzeby udowadniania nikomu w taki sposób, że gdzieś byłem - jeśli ktoś nie wierzy to odwracam się na pięcie i tyle. Przeżycia mam w sobie i nie mam zamiaru tracić czasu na przekonywanie niedowiarków ;)
Wiem, o czym piszę - w swoim czasie zdobywałem GOT, czyli Górską Odznakę Turystyczną. Zdobyłem niemal wszystkie - do tzw. Dużej Złotej GOT, czyli drugą w kolejności, a jest ich łącznie osiem. Została mi ostatnia, którą zdobywa się siedem lat, ale tak naprawdę jest do zdobycia najprostsza - wystarczy przez te siedem lat robić roczną, niewielką normę. Pomyślałem jednak w pewnym momencie - po co mi te śmieszne ordery? Czy naprawdę nie można chodzić po górach bez nich? I zrezygnowałem chociaż po górach chodziłem w dalszym ciągu, nie siedem lat, ale kilkanaście. Co zaś do "dowodów" w postaci książeczek GOT, czy kolarskich to jest to również bzdura - można to spokojnie obejść, oszukać można zawsze i wszędzie, i są tacy którzy to niestety robią, więc przedstawianie tych książeczek jako "dowodów", w taki sposób jak to opisał rzeczony jegomość, jest nieporozumieniem.

Jeżdżę dla przyjemności, dla siebie, żeby zwiedzić, zobaczyć, przeżyć, nie po to, żeby udowadniać. Jeśli ktoś lubi przy tej okazji zdobywać odznaki - jasne, jego sprawa. Jeśli jednak używa tych orderów tylko po to, żeby udowodnić innym, że ich wycieczki są mniej warte to jest śmiesznym pajacem, a nie turystą. Howgh! ;)

Przejażdżka w towarzystwie wielopokoleniowym

Piątek, 2 maja 2008 | dodano:02.05.2008 Kategoria Słubice i okolice
Km:6.45Km teren:4.00 Czas:Km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcal Podjazdy:m Rower:
Przejażdżka w towarzystwie wielopokoleniowym ;)